sobota, 7 stycznia 2012

05.Umiem wymyślac sensowniejsze tematy, ale mi się nie chcę i nawet nie wiem o czym napiszę, ale chyba wypada o czymś napisac.......

Ahoj wszystkim!
U nas kompletne nudy, znaczy u mnie, bo jakoś weny nie mam i ochoty. Śniegu nie mam, jakoś tako szaro, mokro, brudno, błoto i jeszcze dużo mogę wymieniać.
Jeszcze ten tydzień szkoły i potem ferie....Ale ten tydzień to istna tragedia. Poniedziałek-test z angielskiego, wtorek-test z historii,czwartek-próbny sprawdzian szóstoklasisty.....,piątek-sprawdzian z matmy.
Nauczyciele się zmówili i chcą nas tak zamęczyć byśmy w ferie się nawet z łóżka nie podnieśli.

Później przeedytuję i więcej napiszę..

poniedziałek, 2 stycznia 2012

04.,,Przykładem bezgranicznego oddania psa jest przyniesienie piłeczki, chociaż się go o to nie prosiło."

Witajcie w 2012! Jak ten czas szybko leci, no nie?
**********
Krótkie podsumowanie roku 2011~
E, taki sobie był ten rok....
Styczeń:
Pierwsze urodziny Psoci-20 stycznia.
Luty:
Nic bardziej konkretnego.
Marzec:
Rocznica odkąd Psotka pojawiła się w naszym domu-6 marca.
Moje urodziny-26 marca.
Kwiecień:
Nic bardziej konkretnego.
Maj:
Nic bardziej konkretnego.
Czerwiec:
Wakacje?
Lipiec:
Mmmm....wakacje i....?
Sierpień:
Giga tęsknota za psem oddalonym 400 km, założenie bloga.
Wrzesień:
Szkoła?!
Październik:
Siad, siad, siad.
Listopad:
Leżeć, leżeć, leżeć. Umie podaj łapę!
Grudzień:
Skasowali bloga. Pies nie umie kompletnie nic.
~THE END

Sylwestrowa ucieczka. Psotka zwiała 5 minut przed północą. Szukałam ją w lesie. Znalazłam! Po ciemku!Dobrze, miałyśmy szczęście....

Sorry, że krótko, później-dłużej:)